Cerruti 1881

4 Jan

Cykl: 365 kosmetyków (4)

Zapach Cerruti 1881

pour Femme

Ten zapach mam na swojej toaletce od 15 lat! Gdy tylko widzę, że się kończy, natychmiast kupuję kolejny flakonik, w panice, że mogłoby go zabraknąć. Uzależnienie? Chyba tak! Choć używam go rzadziej niż kiedyś, muszę po prostu zawsze mieć go pod ręką. Ten zapach z moją skórą wchodzi w totalną symbiozę, co ciekawe, nawet inne osoby to zauważają, a raczej wyczuwają. Słyszałam wielokrotnie: „Niemożliwe, to Cerruti? Na mnie nie pachnie tak wspaniale”. „To jest po prostu twój zapach, jakby twoja skóra tak pachniała, i to przez cały dzień!” itp.

Jak na niego natrafiłam? To fajna historia. Gdy poznałam mojego obecnego męża, pojechaliśmy odwiedzić jego babcię w Krakowie, która kilka dni wcześniej wróciła ze Stanów. Na lotnisku kupiła trochę gadżetów dla bliskich, m.in. miniaturki różnych perfum. Podczas naszego pierwszego spotkania obdarowała mnie miniaturami Cerruti 1881 oraz Givenchy Fleur d’Interdit. To był strzał w dziesiątkę – z Cerruti już nigdy się nie rozstałam, a Givenchy był moim drugim ukochanym zapachem, dopóki go nie wycofano z dystrybucji w Polsce (widziałam, że ciągle można go kupić na ebayu i innych stronach, głównie amerykańskich, ale jakoś nie mam odwagi, boję się, że będzie to podróba albo zwietrzały zapach). Dzięki babci męża natrafiłam na swoje perełki zapachowe (na kilka lat dołączył też do nich zapach Sonia Rykiel w „czerwonym sweterku”, który niestety też wycofano z rynku) i do dziś na to wspomnienie ogarnia mnie fala radości i wzruszenia, co tu dużo gadać:-)

Cerruti 1881 to bardzo zmysłowa kwiatowo-drzewna kompozycja na bazie nut frezji, mimozy, jaśminu, rumianku, kwiatu pomarańczy i fiołka, sandałowca i drzewa różanego:

  • nuta głowy: bergamota, frezja, mimoza, fiołek
  • nuta serca: rumianek, kolendra, jaśmin, geranium, kwiat pomarańczy
  • nuta podstawy: drewno różane, drewno sandałowca, ambrette, piżmo

Jakbym mogła podsumować tę kompozycję jednym zdaniem? Niezwykle sensualna, stapiająca się ze skórą, intrygująca, a jednocześnie ciepła i „bezpieczna”, otulająca niczym kokon, idealna na zimę i na letnie wieczory… Na pewno mam też z tym zapachem wiele wspaniałych wspomnień, bo towarzyszył mi, gdy się zakochiwałam i przeżywałam wiele radosnych chwil… Ale zapachy to emocje, dlatego pomagają nam wracać do wspomnień i warto to wykorzystywać na co dzień, prawda? Ja z Cerrutim 1881 nie planuję się rozstawać i mam nadzieję, że właściciel marki nie sprawi mi przykrej niespodzianki. Oczywiście w międzyczasie pokochałam podobną miłością jeszcze trzy inne zapachy (o nich napiszę potem), ale do tego mam zdecydowanie największy sentyment :-)

Cerruti 1881 dla niej

Cerruti 1881 dla niej

 

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Wpisz odpowiedź