Tak to się zaczęło

Ania Kondratowicz

Pisanie tego blogu zaczęło się od… problemów ze skórą. Atopia, ciągły stan zapalny… a tu czeka tyle cudownych kosmetyków do testowania! :-) Po pół roku smarowania się sterydami postanowiłam zrobić testy na nietolerancję pokarmową i dietą powalczyć o piękną skórę.

Test wrażliwości pokarmowej robiłam metodą MRT (www.leap.pl), który uchodzi za najbardziej wiarygodny. Jak działa i co pokazuję opisałam szczegółowo na: http://ibeauty.pl/artykuly,8,89,3821,sprawdzamy-test-wrazliwosci-na-pokarmy).

Co pokazał test?

Panel MRT zawiera 123 antygeny najczęściej spożywanych pokarmów oraz 27 najczęściej używanych dodatków do żywności. Test dokładnie pokazuje, na jaki składnik lub pokarm masz nadwrażliwość. Podzielone są na:

  • test nietolerancji pokarmowej, MRT, Leapczerwone - najwyższy stopień reaktywności, trzeba je wykluczyć z diety (u mnie to: figa, żyto, jęczmień, burak, seler, migdał, mięta, cynamon, drożdże),
  • żółte - umiarkowana reaktywność (np. w przypadku nadmiernego spożycia), ale też najlepiej je wykluczyć (u mnie to: morela, czarna porzeczka, melon kantalupa, gryka, nikotyna, pirosiarczyn sodu, tartazyna, kwas benzoesowy, szpinak, ziemniak, por, pomidor, soczewica, orzech włoski, wołowina, indyk, pieprz, ser pleśniowy, tuńczyk),
  • zielone - najniższy stopień reaktywności; te produkty składają się na pierwszą fazę programu żywnościowego.

Dostałam też taką fajnę zalakowaną karteczkę, którą noszę w portfelu, aby zawsze móc przypomnieć sobie, jakich pokarmów powinnam unikać. Wygląda ona tak:

Test MRT

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co mogę jeść?

Aby się tego dowiedzieć, nie tylko dostałam całą książeczkę zaleceń (mój własny indywidualny program Leap), ale też wybrałam się na konsultację do dr Teresy Partyki – będę dzielić się z Wami wieloma cennymi wskazówkami i uwagami, jakie od niej dostałam. O wielu rzeczach nie miałam pojęcia, choć wcześniej interesowałam się zdrowym odżywianiem i wielokrotnie o nim pisałam;-)

Czy wiecie na przykład, że wieprzowina podnosi poziom histaminy i nie powinny jej jeść alergicy i wrażliwcy (nawet jeśli nie wychodzi w teście wrażliwości, tak jak u mnie)? Za to służy nam bardzo czerwona cebula!

Program mojej diety obejmuje miesiąc kuracji podzielonej na 5 etapów (każdy kolejny wzbogaca poprzedni, ale zaleca się wprowadzanie po 1 nowym pokarmie dziennie), a potem jedzenie z zachowaniem zasad 3-dniowej diety rotacyjnej. Zobaczcie, co mogę jeść w kolejnych fazach:

Faza 1 (dni 1-7)

białko: królik, kaczka, kurczak, jagnię, halibut, sola, sardynka, małże, jajka, fasola czerwona

skrobia: kasza jaglana, orkisz, pszenica, amarantus

warzywa: papryka, marchew, pestki dyni, kapusta

owoce: awokado, cytryna, gruszka, winogrono

nabiał: jogurt (okazjonalnie)

orzechy/nasiona/oleje: mak, oliwa

przyprawy: oregano, ziele angielskie, musztarda sarepska

Nie powinnam też pić herbat – gdyż zawierają naturalnie kwas benzoesowy, na który jestem wrażliwa. Raczę się więc codziennie pyszną herbatką z krzewu Rooibos, która nie zawiera kofeiny (mogą ją pić też dzieci, świetnie uspokaja), za to jest bogata w żelazo i antyutleniacze!

Faza 2 (8-12 dni)

białko: karp, pstrąg

skrobia: słodki ziemniak, kukurydza

warzywa: brokuły, szczypior, czerwona cebula, kabaczek

owoce: ananas, arbuz, oliwki, banan, kiwi

nabiał: mleko kozie (okazjonalnie)

orzechy/nasiona/oleje: orzechy nerkowca

przyprawy: liść laurowy, koper, fenkuł, wanilia

kawa

Faza 3 (13-17)

białko: śledź

skrobia: ryż, owies

warzywa: fasolka szparagowa, groszek zielony (nie z puszki!), szparagi, sałata, cykoria

owoce: mango, melon, papaja

nabiał: twaróg (okazjonalnie)

orzechy/nasiona/oleje: ziarna słonecznika, sezam

przyprawy: bazylia, imbir, kurkuma, papryka

kakao

Faza 4 (18-22)

białko: łosoś

warzywa: cukinia, natka pietruszki, fasola Jaś

owoce: brzoskwinia, truskawki, grejpfrut

nabiał: ser żółty, mleko krowie (okazjonalnie)

orzechy/nasiona/oleje: pistacje

przyprawy: gałka muszkatołowa, miód, czosnek, cukier trzcinowy

Faza 5 (23-27)

białko: dorsz, krab, makrela, krewetki

warzywa: kalafior, bakłażan, ogórek

owoce: jabłko, pomarańcz

orzechy/nasiona/oleje: orzechy laskowe

przyprawy: wiórki / mleczko kokosowe

O początkach i przebiegu diety

i jej efektach poczytacie na tym

blogu, w dziale:

Zdrowe Odżywianie >>

 

Zapraszam!

4 Responses to “Tak to się zaczęło”

  1. anxiety_explosion March 6, 2013 at 12:45 pm #

    Niesamowity jest ten test… ależ mi się zamarzyło zrobić coś takiego!

  2. Zosia March 17, 2013 at 3:48 pm #

    Moja siostra robiła ten test, jednak o wiele lepsze wyniki osiągnęła z food detective

    • blog_ibeauty
      blog_ibeauty March 17, 2013 at 6:57 pm #

      Słyszałam o tym, ale wydaje mi się, że jednak testy laboratoryjne zawsze będą dokładniejsze niż te z zestawów do domowego użytku. Poza tym panel pokarmów jest tutaj zdecydownie większy, no i – to, co bezcenne – jest konsultacja lekarza, który nie tylko wskazuje, czego NIE JEŚĆ, ale też CO JEŚĆ i w jakiej kolejności.

  3. Zielona Blogerka March 22, 2013 at 5:30 pm #

    Zrobiłam food detective i już 22 dzień trzymam się zaleceń i rzeczywiście – lepsze samopoczucie, większy komfort poniżej pasa :-) , minus 2 kg, choć na mnie diety bynajmniej nie działają. Do tego jakiś taki entuzjazm, wiara w jutro i chęć do eksperymentowania w kuchni :-)
    Na MRT zapisałam się na poniedziałek – warto zrobić kolejny krok ku zdrowiu :-) Czekałam aż minie wiosenna infekcja i śpieszę ku lepszemu życiu :-)

Wpisz odpowiedź